Kiedy idylla zmienia się w thriller…

architecture-22039__340Pracoholizm prowadzi do wielu schorzeń. Człowiek uzależniony od pracy zaczyna zaniedbywać siebie. Brak snu i relaksu, a przede wszystkim zaniedbywanie czasu posiłków, które często zastępuje kawa, powodują bóle głowy, bóle kręgosłupa, bóle żołądka, biegunkę, wrzody żołądka, wrzody dwunastnicy, utratę wagi, anoreksję, bulimię, zaburzenia snu, koszmary senne.  Pracoholik staje się agresywny i nerwowy. Kiedy zwracamy mu uwagę na nieadekwatność jego reakcji czy nieudolność w tym, co robi (w końcu jak długo można być w czymś doskonałym?) reaguje wybuchem niepohamowanej złości.  Zaburzenia percepcji i kłopoty z koncentracją prowadzą go do wypalenia zawodowego. Można u niego zaobserwować całkowite zobojętnienie na otoczenie; w końcu stany lękowe i silną depresję. Skrajne przypadki kończą się totalnym wycieńczeniem organizmu, w wyniku schorzeń krążeniowo-sercowych pracoholik dostaje zawału i umiera.  W Japonii śmierć tego rodzaju nazywana jest karoshi i stanowi chlubę dla pracownika, jego rodzina wynagradzana jest wysokim ubezpieczeniem. Ofiarą karoshi stał się nawet premier Japonii, Keizō Obuchi.  Thomas Alva Edison powiedział: „Nie przepracowałem ani jednego dnia w swoim życiu. Wszystko co robiłem, to była przyjemność”. Pamiętajmy, że praca powinna być źródłem naszej radości, dystansujmy ją jednocześnie od swego życia osobistego, ponieważ poświęcenie się jej bez reszty zuboża naszą osobowość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *