Rzeczywistość wirtualna

photo-256889_640Wirtualna rzeczywistość daje impuls, uruchamia interaktywną machinę fantazji, w ten sposób cyberprzestrzeń przejmuje kontrolę nad środowiskiem materialnym. Następuje spełnienie narcystycznych pragnień użytkownika czyli wchodzi się do lustra narcyzmu. Można pojmować ją w kontekście antyutopijnym. Samo wyczekiwanie na interfejs staje się przenikaniem do cyberprzestrzeni. Uwidacznia się paradoks, pragnąc zbliżenia wielu ludzi, technologie sieciowe wprowadziły dystans pomiędzy ludźmi znajdującymi się w tym samym miejscu, ludzie mogą przecież siedzieć obok siebie i prowadzić anonimowo rozmowę nie wiedząc z kim rozmawiają i nie chcąc tego wiedzieć. Procesy społeczne przebiegają niepostrzeżenie, świat nie jest taki jak kiedyś, trzeba umieć zobaczyć jutro. Żyjemy w czasach postmodermy. Tradycyjne wartości rozpadają się, wkracza sekularyzacja, religijność rezygnuje ze wspólnoty instytucji, a wybiera wiarę indywidualną, prywatną. Wpływ Kościoła w społeczeństwie maleje, natomiast postępuje kwestionowanie prawd wiary i norm moralnych. Ponowoczesny człowiek charakteryzuje się relatywizmem moralnym, etyka zeszła na manowce, decyzje podejmuje się bilansowaniem zysku i strat. Sumienie ludzkie jest jednak delikatne. Jak dojść do sedna? Sieć nigdy nie będzie Twoja, ale Twoja może być ręka, która ją splata i rozplata, zwija i rozwija, zapuszcza w wody i znajduje w niej wszystkie istoty żyjące, od których tam się roi.13 Jak oddzielić prawdę od fikcji? Odpowiedź zapewne wiąże się z pytaniem o tajemnicę Kościoła.

Starzejące się społeczeństwo

homeless-844206__340Unia Europejska dostrzega fakt iż społeczeństwo starzeje się. W związku z czym rośnie liczba osób cierpiących na przewlekłe choroby. Ich stan zdrowia wymaga często intensywniejszej opieki medycznej. Osoby mieszkające na oddalonych obszarach mogą nie mieć tak łatwego i częstego dostępu do pomocy medycznej oraz do lekarzy niektórych specjalności, jak wymagałby tego ich stan zdrowia.  Rozwiązanie tego problemu upatruje się w intensyfikacji rozwoju telemedycyny. Pod tym pojęciem kryje się świadczenie usług zdrowotnych z wykorzystaniem technologii informacyjno-komunikacyjnych, w sytuacji, gdy pracownik służby zdrowia i pacjent (lub dwaj pracownicy służby zdrowia) nie znajdują się w tym samym miejscu. Usługi telemedyczne wiążą się z przesyłem danych i informacji medycznych (jako tekstu, obrazu, dźwięku lub w innej formie), które są konieczne do działań prewencyjnych, diagnozy, leczenia i kontroli stanu zdrowia pacjenta.  Zgodnie z wytycznymi Komisji do końca 2011 roku państwa członkowskie powinny dokonać ocen i dostosowań krajowego ustawodawstwa, umożliwiających szerszy dostęp do usług telemedycznych.  Komunikat zakończono jak następuje: „Nadszedł czas, aby telemedycyna przyczyniła się do poprawy życia pacjentów i zaoferowała nowe narzędzia pracownikom służby zdrowia. Telemedycyna może pomóc systemom opieki zdrowotnej w uporaniu się z poważnymi wyzwaniami, które stoją przed nimi, i otwiera duże możliwości przed przemysłem europejskim”  Jak widać UE przywiązuje bardzo dużą wagę do zastosowania nowoczesnych rozwiązań w dziedzinie opieki zdrowotnej. Jak wygląda to obecnie w Polsce. Kilka ośrodków medycznych prowadzi działania badawczo- rozwojowe w tym kierunku. Są już dostępne pierwsze oferty telemonitorowania ciśnienia, teleEKG i inne.

Procesy myślowe

cityscape-1149048__340-1Wszyscy uwielbiamy słuchać opowieści, które kończą się happy endem. Kiedy słyszymy o szczęściu czy powodzeniu innych, sami zaczynamy wierzyć, że i nas w końcu spotka coś dobrego. Bajeczne opowieści, których bohaterowie, dzięki nieprzewidywalnym i niesamowitym okolicznościom, nagle całkowicie zmieniają swoje życie fascynują nas wszystkich.  Wszyscy uwielbiamy słuchać opowieści, które kończą się happy endem. Kiedy słyszymy o szczęściu czy powodzeniu innych, sami zaczynamy wierzyć, że i nas w końcu spotka coś dobrego. Bajeczne opowieści, których bohaterowie, dzięki nieprzewidywalnym i niesamowitym okolicznościom, nagle całkowicie zmieniają swoje życie fascynują nas wszystkich.  Chcemy wierzyć, że i nam przydarzy się jakaś cudowna i fantastyczna historia… Życie Joanny Gryzik von Schaffgotsch przypomina właśnie taką bajkowa opowieść.   Joanna Gryzik urodziła się w Porębie na Śląsku dokładnie 29 kwietnia 1842 roku. Wiadomo na pewno, że pochodziła z biednej śląskiej rodziny i w wieku trzech lat została osierocona przez ojca. Źródła, odnoszące się do biografii Joasi, nie są zgodne jeśli chodzi o postaci jej rodziców. Jej ojciec Jan był albo komornikiem albo pracownikiem huty cynku, należącej do śląskiego przedsiębiorcy – Karola Goduli.  Z kolei jej matka Antonia była służącą w domu Goduli, a kiedy po śmierci męża zaniedbała opiekę nad swoimi dziećmi, czteroletnią wówczas Joanną zajęła się Emilia Lukas, która również pracowała w domu śląskiego przedsiębiorcy. Joasia zamieszkała więc w domu Karola Goduli, człowieka niezwykle bogatego a zarazem samotnego. Ten śląski przedsiębiorca, którego podejrzewano o konszachty z diabłem, został okaleczony kiedy pracował w lasach Ballestrema i nie mógł mieć swoich dzieci. Joanna potrafiła sobie zaskarbić sympatię „króla cynku”. Jak głosi legenda pewnego wieczora dziewczynka narwała w ogrodzie kwiatów i zaniosła je Goduli. Karol, zaskoczony sympatią którą okazała mu ta mała dziewczynka, postanowił się nią zaopiekować. Mała wychowywała się więc w domu ,,króla cynku”, który zatrudnił dla niej nawet prywatnego nauczyciela.   Kiedy dziewczynka miała sześć lat Karol Godula poważnie zachorował i wkrótce zmarł. Jednakże na dzień przed śmiercią udało mu się sporządzić przed komisją sądową testament, w którym to uczynił sześcioletnią, ubogą dziewczynkę główną spadkobierczynią swych dóbr. Joasia odziedziczyła w sumie cztery kopalnie galmanu i połowę udziału w kolejnej, sześć kopalni węgla, cztery majątki ziemskie: Szombierki-Orzegów, Bobrek, Bujaków oraz Chudów-Paniówki, a więc łącznie prawie 70 tys. mórg pola i prawie 3,5 tys. mórg lasu.   Ostatnia wola Karola Goduli oburzyła przede wszystkim jego siostrzeńców, którzy liczyli na majątek wuja. Mała Joanna pokrzyżowała im plany, więc próbowali obalić ostatnią wolę wuja. Ponieważ w testamencie widniał również zapis, że w wypadku bezpotomnej śmierci Joanny Gryzik, cały majątek odziedziczyć miałyby dzieci sióstr Goduli, posunęli się nawet do zorganizowania zamachu na jej życie. W takich okolicznościach opiekunowie dziewczynki zdecydowali się umieścić ją w klasztorze Urszulanek we Wrocławiu.